Odszedłeś, najpierw pożegnał Cię Kraków, nagle, niespodziewanie, na wiele lat... Bóg dał Ci mądrość, mądrość prawdziwą, Ewangeliczną, tą która rodzi pojednanie, światu pokój i nadzieję. Uczyłeś nas, wysoko wśród skal i ciszy, w mieście, na mazurach cichym wieczorem... Uczyłeś nas pokory, umiejętności słowa "przepraszam"... Nie wiele nam zostawiłeś - pamiątki po sobie, ale więcej niż każdy z nas zostawić może, gdy echo przeminie, w ciszy Twojej uczelni, na ulicach, w Krakowie, w sercu nad studium Miłości..., zabrzmi znów "Habemus Papam" - dla Twojego ucznia, habemus papam in aeternum... [Marek A. Kostur] |
 |